Amerykański sen na drodze

Niecodzienna akcja policjantów z wydziału ruchu drogowego w Nevadzie powinna stanowić przykład dla polskich funkcjonariuszy.

Odwieczna walka

Niedawno na łamach portalu TVN24 popularne było nagranie, na którym zarejestrowano bardzo niebezpieczny manewr w wykonaniu polskich funkcjonariuszy policji. Pokazywało ono sytuację, w której radiowóz zajechał drogę ciężarówce i prawie doprowadził do poważnego wypadku na autostradzie. To popularna praktyka na polskich drogach, tym bardziej irytuje fakt, że dopuścili się jej stróże prawa. Kierowcy ciężarówek od dawna narzekają na zajeżdżających im drogę kierowców, którzy ze względu na irytację zbyt wolną jazdą zajeżdżają im drogę i z premedytacją, w bardzo niebezpieczny sposób hamują bezpośrednio przed wyprzedzonym zestawem. Kierując się zasadą „oko za oko, ząb za ząb” narażają na ogromne niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale również innych uczestników ruchu drogowego. Wzajemne robienie sobie na złość do niczego nie prowadzi – do tego wniosku doszli policjanci w Nevadzie, którzy sami przesiedli się do ciężarówki i zaczęli ścigać kierowców za zajeżdżanie drogi.

Pod przykrywką

Funkcjonariusze zasiedli za kierownicą swojego „osiemnastokołowca”, który na bocznych ścianach naczepy miał grafikę z napisem „Give trucks space or get a ticket”, czyli „Daj ciężarówkom miejsce, lub dostaniesz mandat”. Z pozoru klarowny komunikat okazał się niezbyt oczywisty dla wielu kierowców przemierzających autostradę w okolicach słynnego Las Vegas. Jak działali policjanci? W najprostszy możliwy sposób. Ciężarówka krążyła przez kilka godzin po tej samej trasie, a kiedy funkcjonariuszom zajeżdżały drogę inne samochody – przekazywali informację do zwykłej, oznakowanej jednostki a ta zatrzymywała kierowcę, który popełnił wykroczenie. Podczas całej akcji wystawiono aż 70 mandatów, a funkcjonariusze zyskali duże uznanie w oczach amerykańskich truckerów. Policjanci twierdzą, że nietypowa akcja jest odpowiedzią na skargi kierowców, które zwróciły ich uwagę na ten problem. Szkoda, że w Polsce raczej nieprędko będziemy świadkami odpowiedzi polskich funkcjonariuszy na takie działania.

Problem ze skutecznością

W Polsce można odnieść wrażenie, że policja i Inspekcja Transportu Drogowego usilnie stara się udawać, że problem nie istnieje i nie ma sensu podejmować adekwatnych kroków do ograniczenia tego procederu. W czasie, gdy funkcjonariusze policji i ITD szukają sposobu na wystawienie mandatu kierowcy ciężarówki za często nad interpretowane wykroczenia, nikt nie zwraca uwagi na skargi truckerów, które wydają się być kompletnie ignorowane. Wystarczyłoby podniesienie świadomości innych użytkowników dróg na temat transportu ciężkiego. Nie każdy kierowca auta osobowego zdaje sobie sprawę z tego, ile czasu zajmuje rozpędzenie lub wyhamowanie w pełni załadowanego zestawu, konieczność wyprzedzania innych, jadących wolniej ciężarówek czy niebezpieczeństwo przewrócenia zestawu na bok w przypadku nagłego omijania przeszkody. Połowa problemów kierowców ciężarówek związanych z zachowaniem innych uczestników ruchu drogowego mogłaby zostać wyeliminowana, gdyby władze postawiły na kampanie społeczne, edukujące kierowców w zakresie kultury jazdy.

Do stworzenia artykułu przyczynił się sklep komtek.